Siedziałam za barem wycierając szmatką szklanki, co jakiś czas zerkając na zegar powieszony na ścianie obok. Odliczałam sekundy do końca zmiany.
-Pani... Tereso?- usłyszałam męski głos. Spojrzałam na mężczyznę który stał na przeciw mnie z delikatnym uśmiechem. Miał około 24 lat, brązowe włosy idealnie pasowały do jego zielonych oczu, a kilku dniowy zarost podkreślał jego męskość. Zmusiłam się do uśmiechu i odłożyłam szkankę.
-Witam. Co podać?- zapytałam kładąc szmatkę na bark. Brunet cały czas mi się przyglądał. Przetarłam dłonią twarz i się cicho zaśmiałam
-Poproszę wódkę z colą.- powiedział opierając się o blat. Przykinęłąm głową i wyciągnęłam wódkę oraz cola-colę. Wlewając słodki napój do szklanki patrzyłam za okno i na przechodniów. Zagapiłam się na jedną kobietę stojącą na pasach i rozlałam na siebie napój.
-Świetnie...- burknęłam odkładając szklankę. Szybko wytarłam to co wylało się na podłogę. Podeszła do mnie Anita - dziewczyna której zmiana jest po mnie
-Tess co ty zrobiłaś?- zapytała śmiejąc się. Uśmiechnęłam się wyrzucając zużyte ręczniki papierowe.
-No widzisz jak się zagapisz na fajny tyłek to tak jest!- powiedziałam i razem się zaśmiałyśmy. Pożegnałam się z koleżanką i życzyłam jej miłej zmiany. Weszłam na zaplecze i wyciągnęłam z torby moją czarną koszulkę na zmianę. Sięgała mi do połowy ud i miała na sobie wzór trójkąta Iluminati oraz podpis pod spodem "To jest kurczak.". Usłyszałam jak ktoś wchodzi na zaplecze i ujrzałam Maćka. Ściągnęłam przemoczoną i klejącą się koszulkę i wrzuciłam ją do torby. Nasze firmowe koszulki wymyśliłam z Ivanem kiedy poszłam do niego do domu. Około 23 zrobiliśmy się głodni więc chłopak przypomniał sobie że ma całego kurczaka w lodówce, więc ona tam mieszał sobie przyprawy i przygotowywał wszystko do tego kurczaka a ja siedziałam i się nudziłam. Gdy blondyn był zajęty innymi rzeczami to zaczęłam bawić się kurczaczkiem, wzięłam patyczek od szaszłyka i oparłam jednym skrzydełkiem go o niego i powiedziałam "Bierz mnie całą! Jestem cała twoja!". I później narysowaliśmy to i tak zostało jako nadruk na naszych koszulkach.
-O właśnie Maciuś! Posłuchaj co mi się przyśniło!- powiedziałam zakładając koszulkę -Byliśmy w pracy i ja miałam ósmy zmysł inaczej Wykrywacz lesbijek! No i siedzieliśmy za blatem i nagle poczuliśmy zapach lesbijki ty nagle mówisz "Ej Tessa tamta musi być" i wskazałeś na panią siedzącą z jakimś mężczyzną przy stoliku "No chyba twój wykrywacz lesbijek nie działa dobrze przecież jest z mężczyzną i trzymają się za ręce" a ty na to "To jej mąż ale ona go nie kocha i jest lesbą" przekonałeś mnie i podeszłam do niej. Powiedziałam jej że mam w torebce dildo i możemy się zabawić ona oczywiście się zgodziła. Poszłyśmy an zaplecza zabawiamy się i w ogóle, a tu nagle szef wchodzi i pyta co robimy a ja na to "Przekonuję tą panią do kupna kurczaka!" on to zrozumiał i wyszedł. Po zabawie z klientkę podeszłam do ciebie i pytasz "I co nagrałaś mi coś?!" ja oczywiście wyciągnęłam ci telefon i pokazałam.- powiedziałam śmiejąc się co chwilę. Pogadaliśmy jeszcze później trochę i wyszłam do domu.
Dostałam raka mózgu po tym XD rozwaliłaś mnie tymi zboczonym snem xD
OdpowiedzUsuńAle... Przecinki trochę kuleją u ciebie~
Sorry wiem ;3; dla mnie to czarna magia jest jakas xD
OdpowiedzUsuń